Pielgrzymowanie.com

Na razie rady dla Dominika, ktore przygotowal nasz drogi kolega Adam Kowalik, ktory ma na swoim koncie pielgrzymim ma juz samotna droge z Sopotu do Santiago oraz z Sopotu do Rzymu. Obecnie mieszka w Niemczech i przygotowuje publikacje obejmujaca historie pielgrzymowania, jego idee oraz realizacje.

Mialem okazje poznac Dominika po mojej samotnej wedrowce do Santiago. Uwazam, ze ten mlody czlowiek jest dojrzalym pielgrzymem i trudno bedzie mu podac dobre rady. To wcale nie jest takie latwe. Warto zaznaczyc, ze pielgrzymka indywidualna, rozni sie zasadniczo od pielgrzymki w grupie. Czlowiek ma do czynienia z cisza i samotnoscia. Jest skazany sam na siebie i na Opatrznosc. Na pielgrzymce czlowiek otwiera sie na przyrode, na innych ludzi, ktorych po drodze spotyka i na Pana Boga. Rozne wydarzenia dnia, ukladaja sie w jedna calosc, a droga uklada sie sama i przez to czuje sie dzialanie Opatrznosci Bozej. Jezeli chodzi o kontakt z przyroda, to radze wziac cos na glowe, by sie chronic przed sloncem.
W krajach poludniowych moze byc ono bardzo dokuczliwe. Nalezy unikac krotkich rekawkow i krotkich spodni. Warto miec laske, lub kij, na ktorych mozna sie opierac, ale i chronic przed dzikimi psami i nieznana zwierzyna. Lepiej wziac ze soba za malo rzeczy, niz za duzo. Na drodze spotyka sie wielu ludzi. Warto pomyslec o drobnych upominkach. Mozna je takze zrobic podczas drogi. Jesli jestesmy przez kogos przyjeci na noc, wypada wziac adres, a po dojsciu do celu wyslac pocztowke, zapewniajac o modlitwie. Jezeli chodzi o sfere duchowa, zalecam zaczerpnac porady od doswiadczonego kaplana. Dobra formacja i samodyscyplina duchowa jest do tak dlugiego pielgrzymowania indywidualnego niezbedna. Jesli oczywiscie chcemy by byla owocna.
Pielgrzym po paru miesiacach odczuwa zmeczenie zarowno fizyczne jak i psychiczne, dlatego bardzo wazne, by sie dobrze odzywiac. Oczywiscie konieczny jest czas na regeneracje sil. Trzeba swiadomie dbac o siebie samego i o swoje zdrowie, racjonalnie rozkladajac wysilek. Po kazdym zaplanowanym dziennym etapie powinnismy miec tyle sily w rezerwie, by moc przejsc jeszcze ok. 10 km. Nigdy nie wiadomo, czy znajdzie sie miejsce na nocleg.
Najwiecej leku pojawia sie, gdy wchodzimy do nieznanego kraju. Nieznany jezyk, obca kultura. Moje doswiadczenie wskazuje, ze wszedzie jest bardzo wielu serdecznych i przyjaznych ludzi i ze pielgrzymi sa mile przyjmowani, a ludzie potrafia porozumiewac sie bez slow. Najtrudniejszy, na tak dlugiej pielgrzymce, jest pierwszy krok, a ten Dominik juz zrobil. Zycze sil i goracej wiary.

(Adam Kowalik)

Patron inicjatywy

Radio Plus
Audycje w niedziele o 16:10

Media relacjonujace




Copyright (C) pielgrzymowanie.com